do licha
Moja kolezanka z okresu studiów, kolezanka prawniczka dodam, właśnie napisała i wydała ksiązkę. Komentarz prawniczy. A ja od trzech lat siedzę na dupie i maluję figurki. Co za porazka. Dobrze, ze zaczynam nową pracę. Na razie na trzy miesiące, co prawda, ale zobaczymy, jak się to rozwinie. Tak czy inaczej chcę wrócić do ludzi, do świata, do wyzwań. Chcę, u licha coś osiągnąć. Nota bene, płaca w szkole prze osiem lat (na moim stanowisku) wzrosła o jakieś 800 zł. Osiem lat temu dostawałam 3 euro za figurkę i teraz dostaje trzy euro. Co za nierozwojowe zajęcie! Koniec! KONIEC Z TYM!!!!
Ciekawe po co? Czyż szczęśliwe życie za małym jest osiągnięciem?
OdpowiedzUsuńTyle że ja właśnie nie jestem szczęśliwa...
OdpowiedzUsuń