wieści takie sobie

Zadzwoniłam dziś do jednej z moich ciotek, ot tak sobie, na ploteczki. No i z tych ploteczek smutna wieść mi się dostała. Moja kuzynka powoli traci wzrok. Niewiele nas było dziewczyn w rodzinie, w zasadzie dwie, więc całe dzieciństwo przykładnie się kumplowyłyśmy. Potem, kiedy już stałyśmy się dorosłymi kobietami różnie to bywało, aż w końcu drogi nam się rozeszły. I prawdę mówiąc nie przepadam za nią i jej roszczeniową postawą. Ale teraz, po rozmowie z ciotką, stałam sobie w oknie, z kubkiem kawy w  ręce, patrzyłam na prószący śnieg  i było mi smutno. Na dodatek nie mam pojęcia, co jej powiedzieć i czy coś w ogóle. A z drugiej strony stracić wzrok to jednak przeżycie z kategorii tych najtrudniejszych. I tak jestem w kropce.

Komentarze

Popularne posty