no to miasto
Sprzedałam dom. Kupiłam mieszkanie w mieście. Maleńkie. Mikroskopijne wręcz. Naprawdę będę uprawiać minimalizm, począwszy od lodówki, poprzez zlew w łazience a skończywszy na ilości ubrań w szafie.
Na razie zachwyca mnie wszystko. Ilość zieleni w mieście, komunikacja, dostępność wszystkiego o każdej porze dnia i nocy. Nie przeszkadzają mi hałasy ani nawet nocne balangi sąsiadów. Cieszy mnie łatwość odwiedzania przyjaciół i znajomych. Już nie ma wielkiej wyprawy z noclegiem, tylko po prostu mały wypad na popołudniową kawkę czy herbatkę.
No nie, nie mogę pisać, bo dzieć obok leży w łóżku i niby zasypia. Czyli gada i cholernie mnie dekoncentruje. Ech...
Na razie zachwyca mnie wszystko. Ilość zieleni w mieście, komunikacja, dostępność wszystkiego o każdej porze dnia i nocy. Nie przeszkadzają mi hałasy ani nawet nocne balangi sąsiadów. Cieszy mnie łatwość odwiedzania przyjaciół i znajomych. Już nie ma wielkiej wyprawy z noclegiem, tylko po prostu mały wypad na popołudniową kawkę czy herbatkę.
No nie, nie mogę pisać, bo dzieć obok leży w łóżku i niby zasypia. Czyli gada i cholernie mnie dekoncentruje. Ech...
Komentarze
Prześlij komentarz