zima w marcu??
Dziwne, prawda? Już powinno słoneczko przygrzewać, kurtki ciepłe powinno się zdejmować, a tu dupa, czarna dziura, no nic z tego normalnie. Zima. Czy ta zima w ogóle wie, że niewiele jej czasu zostało? Tak, z pięć dni jeszcze oficjalnie może panować. A i tak przecież przyszła szybciej, bo pamiętam, jak w oklicach przedmikołajkowych tonęłyśmy z Julą w śniegu, zasuwając do przedszkola. Od tego czasu mieliśmy już ze trzy - cztery ataki zimy i naprawdę obie mamy dość tych ciepłych ubrań, śniegu, mrozu i wiatru wdzierającego się wszędzie.
Zimo, odpuść! Precz! Idź sobie!
Tak woła pewien Pan Wrona z bajki Julki.
Tymczasem dopadła mnie jakaś pustka duchowa, zapełniana kolejnymi problemami zastępczymi. Właśnie zdałam sobie z tego sprawę, że ostatnimi laty zupełnie zaniedbałam rozwój duchowy. Owszem, rozwijałam się społecznie, rodzinnie i zawodowo, ale duch jakiś mdły u mnie ostatnio. A jak duch kiepski, to wiadomo, zaraz pojawiają się lęki. W tym tygodniu zatem wybieram się do biblioteki, żeby przynieść sobie jakieś filozoficzne dzieło do poczytania. Żeby mi duch nie umarł.
A tutaj Juleczka, kilka dni przed swoimi czwartymi urodzinami.
Zimo, odpuść! Precz! Idź sobie!
Tak woła pewien Pan Wrona z bajki Julki.
Tymczasem dopadła mnie jakaś pustka duchowa, zapełniana kolejnymi problemami zastępczymi. Właśnie zdałam sobie z tego sprawę, że ostatnimi laty zupełnie zaniedbałam rozwój duchowy. Owszem, rozwijałam się społecznie, rodzinnie i zawodowo, ale duch jakiś mdły u mnie ostatnio. A jak duch kiepski, to wiadomo, zaraz pojawiają się lęki. W tym tygodniu zatem wybieram się do biblioteki, żeby przynieść sobie jakieś filozoficzne dzieło do poczytania. Żeby mi duch nie umarł.
A tutaj Juleczka, kilka dni przed swoimi czwartymi urodzinami.
Komentarze
Prześlij komentarz