kilogramonewtony
























Dziś, przy okazji rejestracji samochodu, dowiedzieliśmy się, że w Polsce wymaga się podania nacisku osi w kilogramonewtonach czy czymś podobnym. Boże... Efekt: czerwone tablice i jeszcze dwukrotna wizyta w urzędzie, oddalonym od mojego domu o 36 km. Nie wspominając o maleńkiej, dodatkowej opłacie manipulacyjnej w wysokości 62 zł. Nie wiem, o czym myślą urzędasy władzy ustawodawczej, a wyciąganie kasy od ludu mają opanowane w stopniu mistrzowskim.
Jeszcze trochę zdjęć Julii, ale też starszych. Nowsze siedzą w aparacie. Pomysły na nowe zdjęcia czekają na znośniejszą, słoneczną pogodę.
Przemęczeni jesteśmy. Daras spał po śniadaniu, ja po obiedzie.

Komentarze

Popularne posty