psiska
Tatuś został z córeczką i misją "idziemy spać", a ja zabrałam psiaki na spacer. Dawno nie były chyba, bo jak tylko zobaczyły, że biorę kijki rzuciły się w szalony tan. Poszliśmy daleko na łąki. Jest tam takie miejsce, gdzie drzewa rosną po kwadracie. Tutaj było kiedyś dużo więcej domów, samych koni było tyle, ilu teraz jest mieszkańców. Zastanawiam się, czy w tym miejscu też było gospodarstwo. Nawet jest tam przejazd przez rów, dokładnie na wprost tego "sadu". Dziś przyjżałam się dokładnie drzewom, ale nic nie udało mi się stwierdzić. Drzewa niestety dziczeją. Najlepiej byłoby dotrzeć do jakiś archiwalnych map. Ale jak?
Komentarze
Prześlij komentarz