ksiązki w naszym domu
Ciekawe, czy będzie czytać? Na razie lubi czytanie. Czasem muszę czytać jej jakiś wierszyk albo ksiązeczkę po kilka razy, a ona... jakby uczyła się na pamięć, bo potem dopowiada poszczególne słowa i sprawia jej to wielką przyjemność.
Chciałabym, zeby czytała.
Ja czytałam ostatnio "Miłość w czasach zarazy", a zaraz potem "Błogosławieństwo ziemi". Błogosławieństwo lepsze, zwłaszcza dla tych, którzy, tak jak ja, ulegają urokom Skandynawii. Polecam. Opowieść o człowieku, który własnymi rękoma karczuje las, potem zaczyna uprawiać ziemię, potem pojawia się kobieta, potem dzieci. Opowieść o ludziach pracy, ale bez gloryfikacji, z uwzględnienim ich słabości i ludzkiej natury.

Komentarze
Prześlij komentarz