poniedziałek
Jest zimno, ale siedzę w cieplutkim mieszkanku. Słońce świeci już pod innym, zimowym kątem i z całą mocą wpada do mojej pracowni. Jak nigdy latem.
Kawa na stole.
Duńskie radio w tle.
Wszystkie trudne sprawy załatwione przypadkiem już wcześniej. Pozostaje delektować się nadchodzącym przełomem lata i zimy. Halloween przed nami. Dobre duchy zaprosimy, a złe przegnamy przebrani za... no właśnie, Julka za wilka tym razem.
Dużo pracy przede mną, kalendarz aż trzeszczy z przeładowania.
Lubię.
Kawa na stole.
Duńskie radio w tle.
Wszystkie trudne sprawy załatwione przypadkiem już wcześniej. Pozostaje delektować się nadchodzącym przełomem lata i zimy. Halloween przed nami. Dobre duchy zaprosimy, a złe przegnamy przebrani za... no właśnie, Julka za wilka tym razem.
Dużo pracy przede mną, kalendarz aż trzeszczy z przeładowania.
Lubię.
Komentarze
Prześlij komentarz