starocie
Przeczytałam dziś prawie całego mojego starego bloga... Jakie fajne notatki dodawałam! Ile się zachowało wspomnień codziennego życia! Aż mi się zachciało napisać kolejną notkę dla potomnych...
Julka przestała zasypiać o 21. Jest właśnie 22.26 a ona ciągle grandzi. Zajęta tworzeniem w swoim pokoju jest cała szczęśliwa. Daras siedzi na kompie stacjonarnym i czyta o zaświatach, ostatnio go te tematy zafascynowały niemożebnie. Ja siedzę sobie przy laptopie i piszę, a wcześniej oglądałam kolejny odcinek "Tidsrejsen" czyli julekalender (kalendarz adwentowy) w duńskiej telewizji. Jak widać, jesteśmy rodziną nocnych marków, tego się nie da ukryć. I porannych śpiochów, dodam jeszcze, z czego ja i tak zakrawam na skowronka, a reszta rodziny musi być budzona długo i okrutnie, budzikami, kawą, prośbami, groźbami, ostatecznie zabraniem kołderki.
O nie, na hasło kołderka zachciało mi się spać.
To idę.
Julka przestała zasypiać o 21. Jest właśnie 22.26 a ona ciągle grandzi. Zajęta tworzeniem w swoim pokoju jest cała szczęśliwa. Daras siedzi na kompie stacjonarnym i czyta o zaświatach, ostatnio go te tematy zafascynowały niemożebnie. Ja siedzę sobie przy laptopie i piszę, a wcześniej oglądałam kolejny odcinek "Tidsrejsen" czyli julekalender (kalendarz adwentowy) w duńskiej telewizji. Jak widać, jesteśmy rodziną nocnych marków, tego się nie da ukryć. I porannych śpiochów, dodam jeszcze, z czego ja i tak zakrawam na skowronka, a reszta rodziny musi być budzona długo i okrutnie, budzikami, kawą, prośbami, groźbami, ostatecznie zabraniem kołderki.
O nie, na hasło kołderka zachciało mi się spać.
To idę.
Komentarze
Prześlij komentarz