zmiany

Czy coś się we mnie zmieni? Czy rozpocznę jakąś nową fazę w życiu? Takie wydarzenia nie dzieją się przecież po nic i bez sensu. Na razie sensu szukam. Na razie tylko jest mi smutno. Boleję nad stratą. Choć są też i dobre momenty. Mogłam wrócić do pracy. Inaczej patrzę na Julkę. Nie jak jedno z wielu, ale to aktualnie jedyne i najważniejsze. Mam dla niej więcej czasu. Chętniej się z nią bawię i staram zrozumieć. A ona weszła w etap mówienia. Na razie trochę gada i bardzo dużo powtarza, próbuje nawet śpiewać ulubione piosenki. Słodka. Za chwilę pewnie rozgada się na całego i nareszcie będziemy wiedzieć, o co jej chodzi. O ile, oczywiście, ona sama będzie to wiedziała.
A zatem czekam na zmiany.

Komentarze

Popularne posty