pisać nie pisać
Tak, czasem mam ochotę napisać o mniej przyjemnych sprawach, oczywiście dotyczących mnie. Ale chyba jeszcze nie mam odwagi zrobić tego tak publicznie. Ktoś to w końcu być może jednak czyta. Więc jeszcze nie, ale może potem, może kiedy indziej.
Tymczasem zrobił się maj. Byliśmy nad morzem, wiatr nas wywiał, słońce wygrzało i nieco opaliło. Odpoczęliśmy. Teraz Daras w podróży służbowej w Niemczech, a ja sama z Julką. Nawet nieźle dajemy sobie radę. Wczoraj byłyśmy na małym przedwieczornym spacerku na jej ulubionym placu zabaw "z liną". Była zachwycona, bo nie było nikogo i lina należała tylko do niej. Dziś po przedszkolu zabieram ją na nowo odkryty plac zabaw. Ciekawe, czy jej się spodoba. To ma być taka niespodzianka.
Tymczasem zrobił się maj. Byliśmy nad morzem, wiatr nas wywiał, słońce wygrzało i nieco opaliło. Odpoczęliśmy. Teraz Daras w podróży służbowej w Niemczech, a ja sama z Julką. Nawet nieźle dajemy sobie radę. Wczoraj byłyśmy na małym przedwieczornym spacerku na jej ulubionym placu zabaw "z liną". Była zachwycona, bo nie było nikogo i lina należała tylko do niej. Dziś po przedszkolu zabieram ją na nowo odkryty plac zabaw. Ciekawe, czy jej się spodoba. To ma być taka niespodzianka.
Komentarze
Prześlij komentarz