propozycja
Dostaliśmy propozycję poprowadzenia obozu językowo - konnego w gospodarstwie agroturystycznym. Fajnie się słyszało na początku. Ale potem okazało się, że oni tylko udostępnią miejsce, ewentualnie poprowadzą jazdy konne, a cała organizacja, zaplanowanie, zwerbowanie ludzi i całodobowa opieka nad towarzystwem należy do nas. Ponoć można dobrze zarobić. Nawet i pięć tysięcy.
Po początkowym zawrocie głowy zaczęłam się zastanawiać. Po co ktoś chce mnie dopuszczać do swojego zarabiania na życie? Liczy na moje kontakty, pomysły, pomoc? Hm. A co z moimi planami? Co z warsztatem, z moim nauczaniem? Co, jeśli wypali taki obóz i będzie potrzeba innych. Co, jeśli nie wypali? Co z Julką?
I doszłam do wniosku, tak gdzieś wracając ze spaceru i patrząc na leniwie snujący się dym z naszego komina, że to jednak nie moja działka. Mam swoje plany. Chcę w przyszłym roku powiekszyć ogród, chcę mieć drugie, a może i nawet trzecie dziecko. Chcę być mamą w pełnym tego słowa znaczeniu. Chcę, żeby Julka, zanim przejdzie do kolejnego etapu swojego życia, czyli przedszkola, była po brzegi przepełniona domem i rodziną. Mocna tym. Podobnie inne dzieci. Poświęcę im tyle czasu, ile będzie trzeba.
Po początkowym zawrocie głowy zaczęłam się zastanawiać. Po co ktoś chce mnie dopuszczać do swojego zarabiania na życie? Liczy na moje kontakty, pomysły, pomoc? Hm. A co z moimi planami? Co z warsztatem, z moim nauczaniem? Co, jeśli wypali taki obóz i będzie potrzeba innych. Co, jeśli nie wypali? Co z Julką?
I doszłam do wniosku, tak gdzieś wracając ze spaceru i patrząc na leniwie snujący się dym z naszego komina, że to jednak nie moja działka. Mam swoje plany. Chcę w przyszłym roku powiekszyć ogród, chcę mieć drugie, a może i nawet trzecie dziecko. Chcę być mamą w pełnym tego słowa znaczeniu. Chcę, żeby Julka, zanim przejdzie do kolejnego etapu swojego życia, czyli przedszkola, była po brzegi przepełniona domem i rodziną. Mocna tym. Podobnie inne dzieci. Poświęcę im tyle czasu, ile będzie trzeba.
Komentarze
Prześlij komentarz